Koronawirus przez WHO został już uznany za pandemię. Niestety rozprzestrzenił się już po całaym świecie i dalej rozprzestrzenia się w szalonym tempie. U jednych wywołuje szalone obawy, a inni zastanawiają się czy na pewno zasługuje na miano pandemii? Czy wcześniejsze choroby typu świńska grypa czy SARS jednak nie były poważniejsze? Dla niektórych śmiertelność na poziomie 2 – 3% to niewielki odsetek, a zgony dotyczą głównie osób starszych i traktują to jako naturalną selekcję. Natomiast ok. 80% społeczeństwa nawet nie odczuwa żadnych objawów. To w czym problem, o co ten krzyk?

Właśnie m.in. w tym bezobjawowym i stosunkowo długim okresie do wystąpienia pierwszych symptomów choroby. Dopóki nie wystąpią objawy choroby jesteśmy nieświadomi, że mamy już wirusa, którym możemy zarażać kolejne osoby. Jeśli w ciągu 7 czy 14 dni spotkamy tylko 20 osób (przeciez to niewielka liczba), to te osoby potencjalnie mogą zostać zarażone. A skoro one o tym nie wiedzą, to też każda z nich może zarażać dalej. Każda z nich znowu niech tylko spotka się z kolejnymi 20 osobami, to już mamy 400 osób. A te 400 spotka też tylko 20 osób (optymistyczna wersja), to już mamy 8000 zachorowań. Przykładem szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa może być dom pomocy społecznej w Niedabylu gdzie pielęgniarka zaraziła 52 pensjonariuszy i 8 pracowników i pewnie będą kolejne przypadki. Oczywisće w realu jednak nie jest tak, że każda osoba zaraża 20 osób, ale średnia to 3 – 4 osób, a przy grypie zwykle 1 osoba zaraża tylko 1 osobę. Zatem jeśli idziesz do kina, na konferencję, na uczelnię czy spotkanie firmowe i tam spotykasz 100 – 1000 osób, to jak szybko może rozprzestrzenić się wirus?

Nie chodzi tu o sianie paniki, tylko o uświadomienie jaka to jest realna możliwość. Wirus niestety nie jest jeszcze dobrze znany, nie mamy też na niego odporności dlatego też prawie każda osoba, która się z nim zetknie może się zarazić, niekoniecznie musi mieć objawy chorobowe, ale wirusa może mieć. Na szczęście dzięki temu organizm wytworzy przeciwciała i powinniśmy nabrać odporności. To samo dotyczy osób, które są chore. I to jest dobra wiadomość, ale…. na kolejne lata, zakładając, że zadziała to tak jak z większością wirusów. Dlatego w przyszłości jak ponownie uaktywni się koronawirus, to część osób już nie będzie chorować, a co za tym idzie nie powinna go przenosić i nie będzie efektu kuli śnieżnej zarażeń. Tak zwykle jest z wirusami, przecież nie wszyscy chorują! Tak, ale jak mają odporność, a póki co jeszcze nie mamy odporności na tego wirusa, dlatego w teraz powinniśmy zadbać o izolację, a przez całe lata wzmacniać organizm!

Wirusy atakują nas każdego dnia, ale przecież nie chorujemy cały rok i nie wszyscy. Silny organizm radzi sobie ze wszelkimi drobnoustojami. Podobnie jak w świecie elektroniki. Jeśli mamy zainstalowane programy antywirusowe, to każdy wirus jest wyłapywany na bieżąco i usuwany, nie jest w stanie uszkodzić naszego komputera mimo, że w tym celu został stworzony. Jeśli my zadbamy o taki system antywirusowy, czyli nasz układ odpornościowy od razu będzie zwalczał wirusa, a my nie doznamy objawów chorobowych. Odporność budujemy latami poprzez zdrowe odżywianie, ruch, sen w odpowiednich godzinach. W razie zachwiania równowagi warto dołożyć zioła czy dobrej jakości suplementy, a także akupunkturę, bańki, moksę lub masaże, nie czekając na objawy chorobowe tylko reagując na bieżąco.

Budowanie odporności

Koronawirus wg Medycyny Chińskiej

Wg prof Sun Peilina Koronawirus, to choroba epidemiczna, jednak inna niż przeziębienia. Jest bardzo zakaźna, gwałtowna, bardzo łatwo rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Zazwyczaj wnika przez śluzówki nosa, gardła i skórę, czyli wg TCM jest to obieg czynnościowy Płuc, a stąd może wnikać do przewodu pokarmowego, atakując obieg czynnościowy Śledziony.

Etiologia: Najczęstszą przyczyną zapalenie płuc wywołaną Koronawirusem SARS nCoV-2 jest inwazja Zimna i Wilgoci z toksynami atakującymi Płuca i Śledzionę. To tyle z podstawowych informacji o Koronawirusie, a teraz może parę słów o naszym organizmie, który w końcu jest mądry i umie się bronić. Ma swoją moc. Pamiętajmy, że to nie wirus nas zabija, a jedynie słaby system odpornościowy sobie z nim nie radzi, czyli podstawą to jest wzmacnianie odporności każdego dnia

Koronawirus

Koronawirus – jak się bronić?

Wg Medycyny Chińskiej bez względu na rodzaj zewnętrznego patogenu, by chronić energię i życie ciało aktywuje tzw. Wei Qi (energię obronną), czyli nasz system odpornościowy, ale także w swoich zasobach ma Ying Qi, czyli naszą Qi odżywczą. Jak widać na poniższej grafice wykonanej na podstawie „Zang Fu” Jeremiego Rossa, jest to powiązane z systemem Płuc i Żołądka/Śledziony . To właśnie ten system jest atakowany przez Koronawirusa. Jeśli te narządy będą w równowadze, będziemy prawidłowo odżywieni i będziemy mieć wysoką odporność, wtedy wirusy mają utrudniony „dostęp” do naszego organizmu i ograniczoną możliwość rozwoju. Wirusy i bakterie atakują nas codziennie, a my przeciez nie jesteśmy chorzy non stop. Jedni chorują częściej, inni rzadziej lub prawie wogóle.

Gdy Wei Qi, czyli nasz system odpornościowy jest bardzo słaby, a patogen szczególnie silny (jakim jest Koronawirus), może minąć zaledwie kilka dni od „w miarę dobrego” samopoczucia do ciężkiej choroby, a nawet śmierci, o czym ostatnio słyszymy w środkach masowego przekazu i potwierdzają to też statystyki. Non stop media podkreślają, że te osoby, które zmarły miały już wcześniej inne dolegliwości, czyli m.in słabszy system odpornościowy. Jednak nie dotyczy to tylko osób starszych, które faktycznie są szczególnie narażone na jego atak, może to dotyczyć każdej osoby o obniżonej odporności. Będą to osoby po przeszczepach, pacjenci onkologiczni, z nadciśnieniem, cukrzycą, a także chwilowym przeziębieniem. Zatem zdecydowanie powinniśmy wzmacniać swoją odporność, czyli nasze Wei Qi, a także zadbać o Ying Qi, czyli naszą Qi odżywczą.

Jak pokazuje poniższy schemat na Wei Qi (Qi obronną – system odpornościowy) i Ying Qi (Qi odżywczą) wpływa nasz układ pokarmowy, czyli nasze odżywianie oraz nasz układ oddechowy. Jeśli żyjemy w dużych miastach gdzie smog dobija nas każdego dnia lub palimy papierosy, to nasze płuca na pewno są w gorszej kondycji. Czyli co możemy zrobić? Zdecydowanie zmienić odżywianie, aby wzmocnić odporność, a palacze dodatkowo rzucić lub przynajmniej ograniczyć palenie. W krótkim terminie nie zmienimy naszego powietrza, nad tym musimy pracować latami.

Rozgrzewanie – ciepłe napoje, posiłki i zupy

Bardzo ważne też jest dbanie o Yang czyli ciepło. Skoro koronawirus ma podłoże z Zimna to zdecydowanie musimy rozgrzewać się! Tak jest z większością wirusów. To dlatego, gdy jesteśmy po prostu przeziębieni, kiepsko się czujemy, przykrywamy się, pijemy ciepłe napoje, często napotne co jest prawidłową strategią działania. Organizm prowadzi walkę często „na skórze” (objawem są dreszcze). To jest efekt walki z patogenem, jeśli zdążymy na czas zastosować technikę napotną, to zwykle bardzo szybko przechodzi nam przeziębienie.

Ciepłe napoje

Ciepłe posiłki i ciepłe napoje są podstawą odżywiania w okresie zimowym w naszym klimacie, a teraz przy dużej szansie na zarażenie się koronawirusem te zasady powinny być przedłużone. Doskonale sprawdzą się ciepłe zupy, które możemy jeść praktycznei cały dzień, ale najlepiej sprawdzą się na obiad czy kolację. Dużo inspiracji ciepłych posiłków można znaleźć na grupie Dieta wg Medycyny Chińskiej- Porady

Jednak w przypadku Koronawirusa rozpraszanie i rozgrzewanie ciepłymi posiłkami może być niewystarczające, gdyż atakuje Płuca. Na tyle poważnie, że pacjent ma problemy z oddychaniem. Wg medycyny chińskiej mówi się, że Płuca są zalane śluzem (śluz jest nie w oskrzelach, tylko płucach), a pacjent czuje się tak jakby się topił. Czyli, aby uniknąć tak drastycznych objawów koronawirusa przede wszystkim trzeba zachować spokój, gdyż strach i stres osłabiają organizm. Ponadto najważniejsze, to tylko część osób ma takie objawy. Z badań przeprowadzonych w chińskich szpitalach wynika, iż 14% jest w stanie ciężkim, 5% w stanie krytycznycm, a pozostałe osoby maja lekką formę. I tutaj już mówimy o osobach zdiagnozowanych, a ile jeszcze jest bezobjawowych niezdiagnozowanych. Zatem te procenty byłyby zdecydowanie niższe.

Zupy

Kwarantanna, a koronawirus

Największym wyzwaniem w leczeniu koronawirusa jest wysoka zarażalność ze względu na stosunkowo długi jego okres inkubacji. Jesteśmy nosicielami wirusa nie mając o tym pojęcia i niestety nieświadomie zarażamy innych. Zatem dopóki nie mamy odporności to izolacja/kwarantanna jest koniecznym i nieodzownym elementem “leczenia”. Z jednej strony zmniejszamy tempo, ale także ilość zachorowań w stosunkowo krótkim czasie. Cały krzyk i wielkie obawy polegają na tym, iż w bardzo krótkim okresie jest duża liczba zachorowań, za chwilę zacznie brakować miejsc w szpitalach co stało sie we Włoszech, lekarze też zaczną się zarażać, a przy okazji zarażać pacjentów co już ma miejsce. Zatem, kto nas będzie leczył? Im mniej przypadków zachorowań tym większa szansa, iż te osoby co chorują będą mogły otrzymać odpowiednią opiekę i w razie potrzeby będą podłączone pod odpowiedni specjalistyczny sprzęt.

Zapewne czas pokaże czy kwarantanna dla wszystkich jest konieczna. Być może wystarczyłoby poddać kwarantannie osoby o obniżonej odporności. W tej grupie zapewne znalazłyby się osoby starsze, myślę, że powyżej 70-go roku życia. Oczywiście wszystkie osoby, które borykają się z różnymi chorobami przewlekłymi, w tym dzieci np z chorobami onkologicznymi lub łapiącymi klasyczne przeziębienia. Ale czy jest to konieczne dla wszystkich? nie wiem, jednak budzi to trochę moje wątpliwości. Być może model szwedzki jest OK? Czas pokaże….. Generalnie wszyscy powinniśmy przechorować, aby nabyć odporności, przecież, nie u wszystkich wywołuje ciężkie objawy. Tak drastyczna kwarantanna doprowadza gospodarkę do upadku, a konsekwencją tego mogą być inne choroby, chociażby o podłożu psychicznym. Sianie lęku i zastraszenia nikomu nie służy. Zdecydowanie powinniśmy zachować wszelkie środki ostrożności, ale czy wszyscy mają być zamknięci w 4 ścianach???

rodzina

Koronawirus w Chinach

W ramach uzupełnienia i uprzedzenia niepotrzebnych komentarzy dodam, że Medycyna Chińska doskonale radzi, a w zasadzie można powiedzieć, że poradziła sobie z koronawirusem.

Ale po kolei, bo faktycznie niektórzy mogą mieć wątpliwości, że medycyna chińska nie działa. Skoro jest taka świetna, to dlaczego ludzie tam umierali? Początkowo wirus bardzo się rozprzestrzenił, ale na to złożyło się kilka czynników.

  1. Kwestie polityczne, gdzie rząd w pierwszej fazie ukrywał problem, ale jest to czynnik, do którego nie chciałabym się odnosić na moim prolilu, który dotyczy Medycyny Chińskiej, a nie polityki. Skoro był problem to należało zacząć działać, a to niestety rozpoczęło się z dużym opóźnieniem.
  2. Panująca pogoda w Wuhan sprzyjała rozwojowi koronawirusa – było Zimno i Wilgotno.
  3. W trakcie chińskiego nowego roku dużo osób “rozjechało” się po całym kraju.
  4. Wbrem ogólnemu wyobrażeniu w Chinach 80% szpitali/odziałów pracuje wg zasad medycyny klasycznej, tylko 20% zajmuje się medycyną chińską. Na początku koronawirusa leczono zgodnie z zachodnimi procedurami i niestety nie mogli tego opanować, dopiero po czasie zaczęto wprowadzać terapie medycyny chińskiej i wtedy pojawiły się pierwsze wyleczenia.
  5. Na początku nie wiedzieli wogóle co to za choroba. Jak trafiło do Europy, to już wiedzieliśmy, że istnieje coś takiego jak koronawirus oraz może prowadzic do stanów ciężkich, a nawet krytycznych. Zatem powinna być pełna gotowość służby zdrowia i uświadamianie społeczeństwa
Wuhan

W Chinach procedury medycyny klasycznej niestety nie przyniosły rezultatów, ludzie masowo umierali (teraz okazuje sie, że to nie było tak drastyczne cyfry), a gwałtownie przybywały masy kolejnych chorych w krótkim terminie. Nie wystarczało miejsc w szpitalach, wiec zaczęli budowawać szpitale polowe/kabinowe. Tam nie było możliwosci instalacji specjalistycznych urządzeń potrzebnych do ratowania życia, dlatego do nich kierowali pacjentów z lżejszymi objawami. Jednak pocieszające jest to, że szpitale kabinowe/polowe leczyły pacjentów tylko wg zasad TCM, czyli zioła, akupunktura, masaż. Z tego co podają media to 10 marca zamknięto ostatni szpital polowy w Wuhan, co świadczy o wysokiej skuteczności Medycyny Chińskiej. Szpitale polowe przyjmowały pacjentów do obserwacji i zarażonych, ale w lepszym stanie, jednak skuteczność leczenia była tak wysoka, że nie było potrzeby przenoszenia tych pacjentów na oddziały intensywnej terapii, bo wszyscy z dnia na dzień byli w coraz lepszej formie. Nie pogarszał się ich stan co jest dużym osiągnięciem. Są już dostępne statystyki kiedy to po określonych terapiach ziołowych stan zdrowia pacjentów poprawiał się po 3 dniach i zniknęła gorączka całkowicie, a u pozostałych obniżyła się – tak szybko następowała poprawa samopoczucia. Cały raport jest dostępny na stronie medycyna-chinska.com. Chorzy w ciężkim stanie przebywali/przebywają w dobrze wyposażonych w szpitalach, gdzie stosuje się połączenie medycyny klasycznej i medycyny chińskiej. Te medycyny nie powinny się wykluczać tylko wspólpracowąc ze sobą.

To krótki wycinek z 13 stronicowego opacowania prof Sun Peilina

“Od 27 stycznia Państwowa Administracja Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (State Administration of Traditional Chinese Medicine) rozpoczęła „Badanie przesiewowe skutecznych receptur tradycyjnej medycyny chińskiej w zapobieganiu i leczeniu nowego zapalenia płuc spowodowanego zakażeniem koronawirusem” w prowincjach Shanxi, Hebei, Heilongjiang i Shaanxi. Te cztery prowincje przeprowadziły próbę receptury „Wywar Qing Fei Pai Du” w celu leczenia pacjentów z nowym zapaleniem płuc wywołanym koronawirusem. Według stanu na 5 lutego te 4 prowincje pilotażowe zastosowały „Qing Fei Pai Du Tang” do leczenia 214 potwierdzonych przypadków, a w ciągu 3 dni leczenia skuteczność leczenia wyniosła ponad 90%. Wśród nich objawy i wydajność obrazowania 60% pacjentów uległy znacznej poprawie, a 30% pacjentów miało stabilne objawy bez zaostrzeń. Od 14 lutego „Qing Fei Pai Du Tang” jest promowana i używana w czterech mobilnych szpitalach w Wuhan”. To są dane z 3 marca 2020 r, dzisiaj juz wiemy, że te szpitale zostały już zlikwidowane.

Objawy koronawirusa wg Medycyny Chińskiej

Medycyna Chińska wyróżnia 3 grupy symptomów:

  • System Płuc
  • System Śledziony
  • System Potrójnego Ogrzewacza

Płuca:

  • Funkcja rozpraszania: gorączka, ból mięśni, ból gardła
  • Funkcja zsyłania: astma, krótki oddech – Górne źródło wody w organizmie: utrzymywanie wody w płucach i ciele
  • normalnie Płuca nie są atakowane przez wirusy, ale w tym przypadku Płuca są atakowane i są zalewane wilgocią i śluzem blokującym je. Występuje kaszel, astma, są cienie na płucach i wyglądają jak szkło – u 50 % pacjentów , występują plamy na płucach. Spośród 840 pacjentów badanych tomografią komputerową – u 87,9% występuje gorączka, ale w początkowym stadium tylko u 43%, inni zgłaszają się głównie z dusznością i kaszlem 67,7 % kaszel Zapalenie płuc powoduje duszności

Śledziona: Badanych było 840 osób: u 3,&% wystąpiła biegunka, u 5% były wymioty co pokazuje, że dolegliwosći ze strony przewodu pokarmowego są nieliczne. Jednak są i należy je także kojarzyć z koronawirusem, nie tylko problemy z układem oddechowym

  • Ekstremalne zmęczenie, trudność w poruszaniu się, przejście kilku kroków zajmuje bardzo dużo czasu
  • Słaby apetyt – przede wszystkim należy zwrócić uwagę na odżywianie.

Zalecenia:

  • Należy spożywać białko roślinne i zwierzęce w tym mięso, ryby, strączkowe, a także gotowane warzywa, odżywcze zupy
  • Nie spożywamy surowych owoców i warzyw, tłustych pokarmów, sera, ograniczamy sosy, majonezy czy słodycze. Produkty te powodują nagromadzenia Zimnej Wilgoci, a to etiologia rozmnażania sie koronawirusa.
  • Spożywamy tylko ciepłe posiłki – 3 razy dziennie.

San Jiao – Potrójny Ogrzewacz:

  • dotyczy to przepływu wody i Qi (Yuan Qi)
  • nie mogą być zablokowane

Zalecenia: Odblokować San Jiao, czyli Potrójny Ogrzewacz

  • Defekacja ma być codziennie – gdy stolec jest tłusty, lekki należy wspomagać wydalanie rabarbarem (łodygi), gruszki, morele, kiwi, kapusta pekińska. Są to produkty, które oczyszczają jelito
  • Prawidłowe oddawanie moczu, ma być oddawany z łatwością. Jeśli jest zaburzenie to należy pobudzić diurezę. Pomocna w tym będzie zielona herbata, Fu Ling, Ze Xie, Che Qian Zi
  • Gdy są zaburzenia w Pęcherzyku Żółciowym to pijemy herbatki z Qing Hao 5g, Yin Chen Hap 5g. Te zioła należy zaparzyć i pić 2 razy dziennie.

Metody leczenia Koronawirusa wg Medycyny Chińskiej

Poniżej przedstawiam informacje jakie przekazał nam prof Sun Peilin, dzieli się z nami wiedzą i doświadczeniem. Zapewno ta część będzie zrozumiała tylko dla terapeutów, ale bardziej chodzi mi o pokazanie możliwości leczenia.

W dniu 27 stycznia Państwowa Administracja TCM ogłosiła te formułe jako rekomendowaną do leczenia pacjentów

Qing Fei Pai Du Tang  Wywar oczyszczający Płuca i usuwający toksyny

Wymieniony zestaw ziół suszonych jest na 1 dzień. Wywar najlepiej gotować raz dziennie, podzielić na 2 dawki, pić rano i wieczorem, najlepiej 40 minut po posiłku. Jeśli są takie możliwości, to warto po zażyciu zjeśc miseczkę kleiku ryżowego. Receturę należy pić przez conajmniej 3 dni, ale raczej potrzeba 6 dni. Możn też dozować recepturę w formie tzw “koncentratu”, który jest dostępny w Polsce, wtedy proponowana dawka to 3 x 3 g dziennie.

W międzyczasie można dokonywać modyfikacji receptury np. gdy nie ma wysokiej gorączki, ilość Shi Gao powinna być mniejsza, a jeśli gorączka jest zbyt wysoka należy zwiększyć Shi Gao.

Formuła Qing Fei Pai Du Tang złożona jest z następujących receptur:

  • Ma Xing Shi Gan Tang, przeznaczona na kaszel, duszność;
  • Wu Ling San, przeznaczona na zatrzymywanie wody, chroni dolny Ogrzewacz i Nerki;
  • Shen Gan Ma Huang Tang, przeznaczona na śluz i wodę w Płucach. Xiao Chai Hu Tang, przeznaczona na zespół Shaoyang i zaburzenia Potrójnego Ogrzewacza;
  • Plus zioła: Huo Xiang 9g, Shan Yao 12g, Zhi Shi 6g, Chen Pi 6g, aby usunąć toksynę, regulować Śledzionę i Żołądek i wspierać defekację.

Światowa Organizacja Akupunktury i Moksybucji z siedzibą w Pekinie przygotowała zalecenia procedur akupunkturowych do leczenie epidemii Covid 19. Akupunktura i moksybucja (rozgrzewanie) była równolegle stosowana z recepturami ziołowymi. Oczywisćie pacjenci w ciężkim stanie, a nawet krytycznym leczeni są metodami chińskimi i klasycznymi, bo w tych najtrudniejszych przypadkach wymagają chociażby podpięcia pod specjalistyczny sprzęt ratujący życie. Zarówno w Chinach potrzebna jest medycyna klasyczna, jak i odwrotnie w naszych szpitalach przydałoby sie kilka ementów medycyny chińskiej. Te medycyny nie powinny ze sobą konkurować tylko współgrać. Przynajmniej ja, zawsze tak słyszałam na wszystkich szkoleniach z medycyny chińskiej.

Co możemy zrobić, aby wzmocnić odporność?

Sen – zgodnie z rytmami natury, czyli

  • dzieci do 3 roku życia idą spać ok. 19.00,
  • przedszkolaki o 20.00,
  • szkolne o 21.00,
  • dorośli 22.00,

Powinniśmy spać min 8 godz. Przypominam, że Wątroba ma swoje maksimum energetyczne w godz. 1.00 – 3.00 i przeprowadza detoksykację organizmu, pod warunkiem, że w tych godzinach jesteśmy w głębokim śnie. Warto zadbać o zaciemnienie okien, gdyż światło zaburza głębokość snu.

sen

Jeść posiłki – minimum 3 razy dziennie – zgodnie z Zegarem Narządów – śniadanie 7.00 – 9.00, obiad – 13.00 – 15.00, kolacja nie poźniej niż o 18.00. Spożywamy ciepłe posiłki i napoje, bo to daje nam Yang. Są to głównie potrawy gotowane typu owsianka, kleik ryżowy, kasza jaglana z różnymi dodatkami – warzywami czy nasionami, na obiad zupy, zapiekanki, dla osób słabszych proponuję zupy mocy. Napoje to różne herbatki ziołowe czy kompoty, z rana może być ciepłą woda, aby rozgrzała cały nasz system.

Koronawirus

Unikamy zimnych, surowych, tłustych pokarmów, sosów, majonezów, glutenu, cukru, mleka i sera, słodyczy (generują Zimną Wilgoć) – wszystko to wyczerpuje Yang Nerek, ponieważ wymaga więcej ogrzewającego Qi, by poruszyć i aktywować jelita. Unikamy sztucznej stymulacji uruchamiającej Yang Nerek, czyli kawy, czekolady, pikantnych przypraw, czosnku, cebuli, cukru, alkoholu. Wszystko to wyczerpuje Yang Nerek aktywując je, gdy nie jest potrzebne i uniemożliwia jego przechowywanie na wypadek potrzeby. 

Medytujemy lub uprawiamy Jogę, Qi gong czy nawet pilates – spokojne ćwiczenia, nie wyczerpujące energii.

Dodatkowo i chyba najskuteczniejsze będą receptury ziołowe wzmacniające odporność, jest ich wiele chociażby Yu Pin Feng San Jia Jian czy inne receptury wzmacniajace nasz organizm. Takie receptury powinniśmy zażywać szczególnie w okresie pandemii, ale nie tylko. Budowanie odporności to dłuższy proces, dlatego warto zaopatrzyć się w zioła wzmacniające i pić je profilaktycznie, aby utrudnić atak wszelkim wirusom czy innym drobnoustrojom. Miejmy nadzieję, że późną wiosną naturalnie wirus “odpuści”, jednak zakładam znając rozwój wirusów, że jesienią może być kolejny atak. Aby nie przeżywać strachu i lęku warto zaopatrzyć sie w zioła i żyć ze spokojem bez paniki i obawy o swoje życie. Pamiętajmy, że wirus atakuje najsłabszych. Dodatkowo można zabezpieczyć sie w recepturę ziołową “leczniczą”, która była stosswana w Chinach i przyniosła doskonałe rezultaty, co jest podane powyżej. To da nam duży komfort 🙂

Grzyby we wzmacnianiu odporności

Grzyby
Grzyby

Jeśli chcemy szybko wzmocnić odporność to oprócz ciepłych posiłków możemy wprowadzić uzupełnienie w postaci chińskich grzybów typu Cordyceps czy Reishi. Ważna jest jakosć grzybów i czystość rejonu z jakiego pochodzą oraz zawartość w nich polisacharydów, ogólnie dla wzmocnienia odporności wystarczy 30% . Chińczycy polecają też rózne recetury ziołowe na wzmocnienie może to być gotowa recetura ziołowa Yu Ping Fen Wan lub extra zestawienie ziół Yu Pin Feng San Jia Jian. Jednak zioła to już muszą zarekomendować terapeuci dla danej osoby.

Suplementy, a koronawirus

Witamina C

Wiele suplementów na pewno przyspieszy budowanie odporności. Będą to produkty mineralno-witaminowe, jednak pod warunkiem, że są dobrej jakości. Nie możemy “szprycować ” się chemicznymi specyfikami, których nie rozpoznaje nasz organizm. Na pewno odżywki za 10 czy 30 zł nie spełnią tych wymagań, niestety tak jest, że jakość musimy zapłacić.

Jest wiele firm oferujących różne witaminy, mikro- czy makroelementy, dlatego trzeba zwracać uwagę na skład. Nie zawsze muszą to być bardzo wysokie dawki poszczególnych minerałów. Zwykle niższe dawki, a większej ilości witamin czy minerałów zadziałają lepiej niż każda pojedyncza, gdyż ich działanie jest synergiczne np. żelazo wchłania się w obecności witaminy C, wapń w obecności magnezu, magnez z kolei w obecności witaminy B6 itd…. Dlatego też przy wzmacnianiu organizmu bardzo często zaleca sie produkty mineralno-witaminowe. Przykładem może być Chocoseen w formie kakao i w tej formie doskonale sprawdza się dla dzieci lub Soupseen w formie zupki, ale można go także stosować do sałatek, serków czy doprawić wiele posiłków na talerzu.

Bardzo kontrowersyjna jest też witamina C, generalnie jest bardzo mocnym antyoksydantem i bardzo zalecanym. Na pewno mamy niedobory i generalnie powinniśmy włączyć ją do swojej “diety”, ale …. osoby z tzw. gorącem. A zmarzluchy powinny sobie ją odpuścić. Jednak w przypadku koronawirusa z pozycji Medycyny Chińskiej nie jest zalecana. Witamina C ma zimną termikę i smak kwaśny, tzn, że ochładza i przytrzymuje płyny (w tym wirusa, nie uwalnia go). Koronawirus jak wyżej wspomniałam związany jest z wniknięciem zimna i wilgoci do organizmu. Dlatego stosowanie produktów chłodnych lub zimnych termicznie, w tym witaminy C czy ibuprofenu, może tylko pogorszyć stan zdrowia. Zdecydowanie stosujemy metodę napotną i rozgrzewanie.

Podstawowa ochrona przed Koronawirusem

  • Izolacja i pozostanie w domu
  • Higiena – częste mycie i dezynfekcja rąk oraz powierzchni
  • Zachowanie bezpiecznej odległości od osoby, która kaszle, kicha lub ma gorączkę
  • Odpowiednia ilość snu w odpowiednich godzinach
  • Ciepłe posiłki i zioła/grzyby wzmacniające

Izolacja jest zalecana, aby wirus nie rozprzestrzeniał się w błyskawicznym tempie, bo na tym polega jego zagrożenie. Nie mając objawów chorobowych zarażamy kolejne osoby. Szybkie zarażanie powoduje, że służba zdrowia jest niewydolna i to praktycznie w każdym Państwie. Jeśli będzie więcej chorych osób niż miejsc w szpitalach, to nie uzyskamy pomocy. Dlatego zwolnienie tempa rozwoju Koronawirusa pozwoli na to, aby służba zdrowia była w stanie udzielić pomocy chorym. By liczba chorych była mniejsza niż ilość miejsc w szpitalach, a także liczba ciężko chorych by była mniejsza niż ilość respiratorów. Im będziemy bardziej zdyscyplinowani tym szybciej poradzimy sobie z wirusem, czego przykładem mogą być Chiny.

Możliwe jest przenoszenie wirusa drogą kropelkową, czyli bezpośredni kontakt z osobą zarażoną bez względu na stan zaawansowania choroby i objawów. Dodatkowo koronawirus może znajdować się na różnych powierzchniach i przedmiotach. Do niebezpiecznych przedmiotów na jakich może znajdować się wirus, który nie utracił swych właściwości zakażających zalicza sie powierzchnie metalowe, typu klamki, przyciski we windzie, uchwyty w tramwaju czy autobusie, metalowe półki sklepowe. Ale także wszelkie płaskie powierzchnie typu blaty kuchenne czy komputery. Poza organizmem żywym może przeżyć od kliku godzin do kilkunastu dni, a to już zależy od wielu czynników. Wpływ na jego przeżywalność ma też temperatura. Wstępne badania podają, że w temperaturze do 4 C może przeżyć nawet 20 dni, ale już ok. 20 C tylko 2 dni. Zatem miejmy nadzieję, że wraż z nadejściem ciepleszych dni jego siła będzie malała naturalnie, jak to bywa z więszoscią wirusów na wiosnę 🙂

Silny organizm zawsze sobie poradzi z patogenem, nawet takim jak Koronawirus, a jaką mamy odporność i jakie zachowamy środki higieny i ostrożności, to zależy od nas samych.

Opracowała:

Elżbieta Kasztelaniec

Mikrobiolog

Dietetyk Medycyny Chińskiej

Założyciel grupy – Dieta wg Medycyny Chińskiej

Źródło:

Jeremy Ross – Zang Fu

Materiały prof. Sun Peilina ze strony medycyna-chinska.com

Kilkuletnie szkolenia z zakresu Medycyny Chińskiej

Konsultacje